7 euro - tyle średnio płacili polscy przedsiębiorcy za godzinę pracy jednej osoby w 2012 r. To ponad 5 pięć razy mniej niż w Szwecji i ponad 4 razy mniej niż w Niemczech.
W 2012 r. przeciętne godzinowe koszty pracy w UE zostały oszacowane na 23,4 euro, a w strefie euro – na 28 euro jak podaje Eurostat. Różnice między poszczególnymi krajami są znaczne.
Najniższymi kosztami charakteryzuje się Bułgaria (3,7 euro za godzinę), Rumunia (4,4 euro), Litwa (5,8 euro), Łotwa (6 euro) oraz Polska (7,4 euro). Najwięcej praca kosztuje z kolei w Szwecji (39 euro za godzinę), Danii (38,1 euro), Belgii (37,2 euro) czy Francji (34,2). W Niemczech - 30,4 euro.
W porównaniu z 2008 r. koszty pracy (w walutach narodowych) wzrosły o 8,6 %, w Polsce o 16%. Natomiast w przypadków Grecji spadły o 11%.
Koszty pracy były obliczane przez Eurostat w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób, z wykluczeniem rolnictwa oraz administracji publicznej. Składają się na nie wynagrodzenia oraz koszty pozapłacowe, czyli między innymi ubezpieczenia społeczne.
Koszty pozapłacowe stanowiły największy procent ogólnych kosztów we Francji (33,6 proc.) oraz w Szwecji (33,3 %), a najniższy na Malcie (8,2 %) oraz w Luksemburgu (13,4 %). W Polsce stanowiły one 16,7% całkowitych kosztów pracy za godzinę.
Koszty pracy ogółem obejmują wydatki na wynagrodzenia (razem z podatkami, składkami na ubezpieczenie społeczne, premiami itp. wypłacone pracownikom) oraz pozostałe obciążenia pracy ponoszone przez pracodawców.
W sumie w UE ok. 23,7 % kosztów pracy stanowią te pozapłacowe składniki, w Polsce – 16,7 proc.
Jak się okazuje w państwach, które są wysokie stawki, nie ma dużych kosztów pozapłacowych (przykładem jest Luksemburg).
Warto zastanowić się, czy walka zawiązków zawodowych w Polsce o poniesienie kosztów pozapłacowych (które są po stronie pracodawcy) oraz miminalnej płacy jest walką z bezrobociem??? Czy dbaniem o już pracujących ?
Inna kwestia w związku z tematem -wzrastające koszty pracy w Polsce powodują, iż traci na atrakcyjności wśród potencjalnych firmach inwestujących. Polska zaczyna przegrywać z Bułgarią, Rumunią czy Litwą. A wykształcona kadra w Polsce stała się już dawno mobilna w podażaniu za pracą.
Co sądzicie?
Źródło:
