poniedziałek, 27 maja 2013

Zrób sobie miejsce pracy

"Podobno każdy z nas średnio cztery razy w roku wpada na pomysł, którego realizacja pozwoliłaby na zostanie milionerem... " 

Jednak sam pomysł na biznes nie wystarczy. Trzeba obudzić w sobie ducha przedsiębiorcy i przygotować się na ciężką pracę. Wielkie pieniądze wydają się być na wyciągnięcie ręki. Na internetowy biznes często wystarczy po prostu  kilkaset złotych aby wykupić miejsce na serwerze.

Fakt, iż jesteśmy w kryzysie nie powinien nas usprawiedliwiać czy być tematem do narzekań. Jesteśmy świeżym pokoleniem na rynku pracy, nie przyczyniliśmy się do spowolnienia gospodarczego, lecz możemy poprawić własną sytuację ekonomiczną, a tym samym możemy zwiększyć PKB. 
Zapraszam do lektury o przedsiębiorczości i kreowaniu własnej firmy zamiast ubolewania nad rosnącą stopą bezrobocia. 
Bo kto potrafi, jak nie Polak!

Potencjał przedsiębiorczy młodych Polaków


Z badania firmy Kelly Services (2012 r.)  wynika, że kryzys gospodarczy w Polsce wykreował nowe podejście do przedsiębiorczości na rynku pracy - większą otwartość na rożne formy samozatrudnienia. Osoby z duchem przedsiębiorczości, a szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa są największym źródłem nowych miejsc pracy i wiążącego się z tym wzrostu gospodarczego. Polska może poszczycić się jednym z najwyższych wskaźników osób pozytywnie nastawionych do przedsiębiorczości (73%) w Europie.  Polacy są bardziej otwarci na prowadzenie własnej działalności gospodarczej, niż obywatele większości badanych krajów w Europie.  W porównaniu do 2011 roku, pozytywne nastawienie ogółu Polaków do samozatrudnienia wzrosło aż o 5%. 

Wyróżniają się zwłaszcza młodzi, w wieku 15 - 29 lat, spośród których aż 62% wyobraża sobie prowadzenie własnej działalności gospodarczej. 

Młodzi milionerzy 

Niech źródłem inspiracji i optymizmu będą sylwetki zagranicznych i polskich millionerów, dla których wiek i brak kapitału finansowego nie były przeszkodą w realizacji pomysłu.

Światowym przykładem są Bill Gates, który w wieku 20 lat stworzył Microsoft czy o rok starszy twórca Apple – Steve Jobs, który rozpoczął  wieku 21 lat. Zaś pomysł wyszukiwarki Google zrodził się w głowach 25-letnich chłopaków – Larry'ego Page'a i Sergeya Brina. Nieco bardziej współcześnie sukces odniósł wówczas 19-letni Mark Zuckerberg założyciel Facebook'a.  Dziś ich młodzieńcze pomysły to międzynarodowe korporacje warte miliardy dolarów. 

Natomiast w naszym kraju godnym przykładem jest twórca jednego z najbardziej dochodowych polskich serwisów społecznościowych Fotka.pl. – Rafał Agnieszczak, kiedy zakładał portal miał 200 zł w kieszeni i zaledwie 22 lata. Dziś jest o 11 lat starszy, a jego majątek "Wprost" szacuje na 40-120 mln zł. Pomysł na portal podpatrzył w USA i przeniósł na polski grunt szybko zdobywając kilka milionów użytkowników, zarabiając pierwszy milion.
Podobne inspiracje z rynku amerykańskiego czerpali Mariusza Gralewskiego oraz Macieja Popowicza – rocznik 1984. Ten pierwszy to twórca serwisu dla profesjonalistów GoldenLine, a drugi założył Naszą Klasę (odpowiednik amerykańskiego Classmates). Udziały w Naszej Klasie – wycenianej nawet na 200 mln zł – wykupiło dwóch zagranicznych inwestorów. W ten sposób, w wieku 23 lat, Popowicz stał się prawdopodobnie najmłodszym polskim milionerem. W ich przypadku śmiało można powiedzieć, iż podróże kształcą.Mariusz Gralewski wraz z innymi założycielami GoldenLine dwa lata czekał na pierwsze zyski, pracując i po 14 godzin dziennie. Popowiczowi uruchomienie Naszej Klasy zajęło zaledwie 4 miesiące, ale wraz z kolegami programował od świtu do nocy. 

W równie młodym wieku był Rafał Brzoska, zakładając spółkę Integer.pl świadczącą usługi logistyczne pod marką InPost, która warta jest obecnie 800 mln zł i z powodzeniem podbija nie tylko Polskę, ale i świat. W wieku 16 lat zaczął grać na giełdzie, lecz trafił na bessę i stracił 85% wartości z akcji 200 tys. złotych które powierzyli mu rodzice. Później próbował na fali boomu e-biznesu zainwestować w portal dla starszych osób, lecz stracił 50 tys., blisko połowę swoich oszczędności. Również był bliski bankructwa zajmując się kolportażem ulotek reklamowych. Podpatrzyli u konkurencji, że na tak prostej usłudze można zarabić duże pieniądze. Jednak się nie poddał i po sześciu latach jego spółka złamała monopol Poczty Polskiej na przesyłki o wadze do 50 gramów, oferując koperty obciążone metalową plombą. Trafili na znakomity moment – strajk listonoszy. Do dziś Integer zdobył 14%rynku. Hitem firmy są obecnie samoobsługowe paczkomaty. Urządzenia stoją już nie tylko w Polsce, ale Arabii Saudyjskiej, Emiratach Arabskich, Chile czy Rosji.

Samoocena kompetencji przedsiębiorców
Z badania BKL – Badanie Ludności 2012 wynika, iż przedsiębiorcy mają pod każdym względem wyższą samoocenę kompetencji od osób zatrudnionych etatowo. Ponadto deklarują iż zarabiają więcej niż na etacie. Zgodnie z oczekiwaniami przewaga przedsiębiorców najsilniej uwidacznia się pod względem kompetencji kierowniczych, a następnie samoorganizacyjnych. Ponadto liczbach bezwzględnych przejścia z pracy etatowej do własnej działalności są co roku częstsze niż te w przeciwnym kierunku. Wobec tego okazuje się, iż wyższe kompetencje pobudzają do działań kreatywnych i nie mieszczą się w ramach pracy etatowej. Przykładem są współzałożyciele Naszej Klasy jako świetni programiści, wielokrotnie wygrywali konkursy informatyczne i otrzymywali oferty od Microsoftu i Google'a, ale nie wybrali pracy na etat.

Blaski i cienie 
Prowadzenie firmy ma swoje niekwestionowane zalety takie jak: indywidualne regulowanie czasu pracy, niezależność, czy też możliwość poświęcania więcej czasu bliskim. 

Obecnie funkcjonują różne model biznesowe oferowane w ramach start up'ów, spinów czy inkubatorów przedsiębiorczości co ułatwia przełamanie obaw i pozwala zminimalizować ryzyko, które powstrzymuje ludzi przed rozpoczęciem własnego biznesu (o nich napiszę wkrótce).

Jednak to czynniki hamujące są silniejsze niż te motywujące.Wśród najczęściej wskazywanych przeszkód i barier stojących przed rozpoczęciem własnej działalności był brak kapitału początkowego. Trudno jednak pominąć także inne czynniki, związane z barierami systemu administracyjnego  i niepewną sytuacją ekonomiczną w Polsce i Europie.  

Doświadczenie młodych ludzi wskazuje, że źródłem sukcesu obok szczęścia jest również ciężka praca, często zdecydowanie trudniejsza niż na etacie, bowiem trzeba nadrabiać braki w doświadczeniu i wiedzy. Ponadto jak twierdzą oni sami, motywacją na pewno nie są pieniądze. Chodzi o chęć robienia nowych, fajnych rzeczy.To wyzwanie, sport, element konkurencji.

Konkluzja

Na zakończenie chciałabym Was zachęcić do poznawania biografii  wielkich i tych mniejszych przedsiębiorców aby uczyć się na błędach innych, aby uczyć się od najlepszych. 

Do moich ulubionych należą Chanel, Helena Rubinstein, Sam Walton, Jack Welch. Ich doświadczenie, wywiady to praktyczna szkoła biznesu – pozwala zrozumieć, jak myślą ci, którzy odnieśli sukces, gdzie czerpali motywację, jak podnosili się z upadków, bowiem droga do sukcesu jest kręta i trzeba twardo po niej stąpać.        
Więcej sylwetek łowców milionów, właścicieli największych polskich firm zawarto w formie wywiadów tej  książce: http://kulturalnysklep.pl/LM/pr/-lowcy-milionow--dekalog-przedsiebiorcy--piotr-miaczynski--leszek-kostrzewski.html

1 komentarz:

  1. Przeczytałem, i w większości zgadzam się z postawionymi w Twoim poście tezami, co się tyczy kapitału początkowego, istnieją organizację potocznie zwane aniołami biznesu (wiem że poruszyłaś częściowo ten temat), jeśli istnieje dobry pomysł i motywacja, pojawią się też fundusze, to nie jest problem. Realnym problemem są bariery prawne, regulację i licencjonowanie, ta sprawia że zmotywowany człowiek błyskawicznie traci chęć działania gdy stanie przed pierwszym procesem decyzyjnym sądu który zajmie 4 lata, innowacyjne firmy niszczy się w zarodku, i to jest realny problemem, nie brak motywacji ludzi lub początkowego finansowania.

    OdpowiedzUsuń